niedziela

Tortura czyli kultura?


Jem mięso. Noszę skórzane buty, pasek do spodni i z pewnością korzystam z wielu produktów pochodzenia zwierzęcego. Mimo to,  brzydzę się korridą.






Oglądałem kiedyś  ciekawy reportaż.
10-latek walczył z bykiem.  Gwoli ścisłości – z cielakiem.  Ten ostatni był dość wojowniczo nastawiony do gówniarza, co wcale mnie nie zdziwiło, biorąc pod uwagę fakt,  iż w jego grzbiet ktoś wcześniej wbił  dwie sztuki „banderillas” . 
Po spektaklu, zwierzak w końcu padł na arenie, gawiedź wyła z zachwytu, a orkiestra grała jakby na weselu. 
 Zastanawiam się do dziś, która normalna matka pozwoli,  by jej pociecha ryzykowała życiem ku uciesze tłumu? 
Tatuś – były torreador, odciął uszy „bestii”, a synek do dziś trzyma je na szafce nocnej jako dowód swojego pierwszego zwycięstwa.
Patologia? A skądże!  To uświęcona, ponad  1000-letnia tradycja.
Pewnie w imię tradycji, racice zwierzęcia naciera się terpentyną,  oczy smaruje wazeliną  a do uszu wpycha mokre gazety i bije workami z piaskiem po nerkach by osłabić wierzganie. Ten pełen serwis, zwierzak ma zapewniony już trzy dni przed walką.
Czasami się zdarza, że ekipa przygotowująca go do „walki” nieco przesadzi i byk , traci swój byczy wigor.  To też nie problem . Kłucie igłą jąder,  przywraca mu „chęć do walki”. 

Dla pewności jednak, przed wyjściem na arenę należy wbić w jego grzbiet niewielki sztylet, a po „efektownym wejściu” zatroszczyć się o to, aby jego zapał nie ostygł. Do tego właśnie, prócz osłabiania mięśni karku, służą wspomniane wcześniej „banderillas”. 
Corrida to nie tylko Hiszpania. To także południowa Francja i kraje Ameryki Łacińskiej.
W Katalonii przegłosowano zakaz walk, który wejdzie w życie z dniem  01.01.2012 roku,  a publiczna telewizja hiszpańska RTVE  zaprzestała od stycznia bieżącego roku, transmisji tych widowisk.
Boleją nad tym faktem, uznani ludzie ze świata kultury,sztuki i polityki.
 Minister kultury,  Angeles Gonzalez-Sinde podniosła w swej wypowiedzi  owe barbarzyństwo do rangi artyzmu:  „To jedna ze sztuk, które wyrażają sens życia”. 
W 1936 roku, poeta Federico Garcia Lorca określił korridę jako „ prawdopodobnie największy skarb Hiszpanii”. 
 Literacki noblista z 2010 roku, Mario Vargas Llosa, nazwał jakiekolwiek zakazy corridy zakwestionowaniem najważniejszego fundamentu naszej demokracji,  czyli prawa do wolnego wyboru.
 A obecnie, prezydent regionu Madrytu Esperanza Aguirre oświadczyła  nam,
„że byłoby wspaniale, gdyby UNESCO wciągnęło corridę na listę niematerialnego dziedzictwa ludzkości".
Brzmi niedorzecznie? Foie gras czyli otłuszczone wątroby gęsi i kaczek, uzyskiwane poprzez wtłaczanie do przełyku ptaka kilogramów karmy, Francuskie Zgromadzenie Narodowe jednogłośnie uznało za chronione prawem, kulturowe i gastronomiczne dziedzictwo Francji. 


To nic, że w 13 krajach Unii Europejskiej,  ten sposób dręczenia zwierząt jest  zakazany.
Korrida  to jednak przede wszystkim świetny interes, do którego dokłada się Unia Europejska.
Zyski hodowców byków niemal w 45% pochodzą z subwencji unijnych. Najbardziej znani hodowcy, za szóstkę byków mających wystąpić na arenie żądają do 150 000 euro,  a roczny obrót wszystkich zatrudnionych w „branży” sięga 1,5 miliarda euro.  Zarobki gwiazdy –torreadora dochodzą do miliona euro.
Podczas korridy cierpią także konie.
Do 1930 roku konie występujące na arenie, nie nosiły ochraniaczy boków. Podczas jednej korridy, byk wypatroszył rogami jedenaście koni – zdychały na arenie z wnętrznościami na wierzchu, ku uciesze publiczności.
Festiwal Toro de la Vega to odrębna  historia – konie nie noszą  „odzieży ochronnej”, a  byk w 2010 roku  zginął  „szybko”,  bo w ciągu zaledwie 12 minut:  
http://fakty.interia.pl/galerie/obyczaje/toro-de-la-vega-okrutny-festiwal/zdjecie/duze,1333323,1,275
 
„Bohater”  dnia  oświadczył po wszystkim: „ Na ten dzień, czekałem całe życie”.

 Wiceprzewodniczący organizacji weterynarzy, Jose Enrique Zaldivar opisał sposób zabijania : "Pięciusetkilogramowe zwierzę traci od 3 do 7 litrów krwi tylko przez kłucie go piką, a pchnięcie szpadą w kark powoduje, że zwierzę dusi się własną krwią."
Oto dowód. Tak wygląda rzeczywistość corridy. /Materiał jest drastyczny/ :
Ten 10-minutowy film,  znalazłem na anglojęzycznym portalu obrońców praw zwierząt:

Ten sam materiał, w serwisie „you tube” został oznaczony jako nieodpowiedni  dla użytkowników poniżej 18 lat. 
Równie makabrycznych filmów, znajdziecie o wiele więcej.
To prawda, że zabicie zwierzęcia w rzeźni, nie zawsze następuje szybko i bezboleśnie, choć tak być powinno. 
Pominę też  milczeniem, kolejne barbarzyństwo  jakim jest,  tzw.  koszerny ubój tolerowany pod każdą szerokością geograficzną.
W każdym jednak przypadku, gdy w XXI wieku z ponurego spektaklu jakim jest publiczne dręczenie zwierzęcia robi się sport bądź sztukę, a sadystów w zależności od potrzeby, nazywa artystami lub sportowcami  którzy zarabiają krocie,  pieprzeniem głupot wypada nazwać  wszelkie historyjki  o znaczeniu corridy w umacnianiu tożsamości kulturowej.

Źródło:
Tages-Anzeiger  08.01.2011
Die Welt 06.07.2006
www.tierschutzpartei.de
www.cas-international.org
www.tomaszmatkowski.pl/blog

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz