Poety, którego życie naznaczone było alkoholizmem, burdami, obsesyjną fascynacją tajemnicą kobiecości, jej seksualnością i zupełnie jej przeciwstawną śmiercią.
Żył krótko, bo tylko 26 lat. Urodził się w Mikołowie. Tutaj też ukończył szkołę podstawową, jednak młodzieńczy niepokorny charakter, który był dla jego nauczycieli kością w gardle spowodował, że naukę kontynuował w Katowicach, zaś do matury przystąpił w Kędzierzynie. W tym też czasie rozpoczął pierwsze próby poetyckie, pochłaniając przy tym ogromne ilości książek takich twórców jak: Baudelaire, Rimbaud, Kafka, Mann, Dostojewski, Nietzsche.
Żył krótko, bo tylko 26 lat. Urodził się w Mikołowie. Tutaj też ukończył szkołę podstawową, jednak młodzieńczy niepokorny charakter, który był dla jego nauczycieli kością w gardle spowodował, że naukę kontynuował w Katowicach, zaś do matury przystąpił w Kędzierzynie. W tym też czasie rozpoczął pierwsze próby poetyckie, pochłaniając przy tym ogromne ilości książek takich twórców jak: Baudelaire, Rimbaud, Kafka, Mann, Dostojewski, Nietzsche.
W 1963 roku podjął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, jednak przez nieprzejednanego profesora łaciny nie ukończył nawet pierwszego roku. Także lekarskie rozpoznanie: osobowość nieprawidłowa, nie dawało szansy na studiowanie.
Przeniósł się do Wrocławia, gdzie mieszkał jego starszy brat, jednak konfliktowy Rafał wkrótce musiał szukać nowego mieszkania. We Wrocławiu pozostał do końca swych dni. Przez pewien czas pracował w MPO jako dyspozytor, pobierał też skromne tantiemy literackie, ale gdyby nie zapomogi i wsparcie finansowe rodziców, byłoby mu trudno przeżyć. Podczas krótkiego pobytu w szpitalu psychiatrycznym poznał pielęgniarkę - swą przyszłą żonę. Wkrótce został ojcem, jednak małżeństwo po niespełna roku zakończyło się rozwodem.
W 1965 roku debiutował w prestiżowym miesięczniku „Poezja” obok takich nazwisk jak: Kazimiera Iłłakowiczówna, Jarosław Iwaszkiewicz, Julian Przyboś, Wisława Szymborska, Urszula Kozioł czy Anna Kamieńska. Wkrótce stał się rozpoznawalnym twórcą młodego pokolenia. W 1969 roku wydał tom poezji „Sezon” a rok później „Inną Bajkę”. Język jego poezji, nacechowany odwołaniami do fizjologii, naturalizmem i nierzadko wulgaryzmami dobrze ilustruje „ Ballada Bezbożna”:
[...]Gdzie mojej ręki prawej ogródek się szerzy
Tam moją żonę martwą zakopują w ziemi
Gdzie moich jąder krąży podwójna planeta
Tam wieszają człowieka za to że poeta
Gdzie nasienie pośpiesznie porzucone gnije
Tam kobietę do spazmu pobudzają kijem [...]
Postępujący alkoholizm, podejmowane próby samobójcze i zachowania typu „wychodzenie przez szybę” z lokali, gdzie spotykali się wrocławscy literaci powodowały pogłębiającą się izolację od otoczenia. Śmierć stała się jego głównym motywem twórczości. Warto posłuchać wiersza pt. "Chodzę i pytam" z muzyką i w wykonaniu Dariusza Wasilewskiego.
Ciekawostką w jego twórczości jest umiejętność postrzegania świata oczami kobiety, co udowodnił w świetnym wierszu pt. „Prośba”:
Ciekawostką w jego twórczości jest umiejętność postrzegania świata oczami kobiety, co udowodnił w świetnym wierszu pt. „Prośba”:
Zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej
Ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
I najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
I choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
Na pewno mieć nie mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła [...]
Zainteresowanych jego twórczością odsyłam na stronę: wojaczek.art.pl
"Był niegrzeczny, bo pokazywał język mowie ojczystej, wysoki i miał niskie instynkty, które wyprowadzał na spacer w okolice żeńskich internatów, [...] uczęszczał do szkół, kościołów, knajp i aresztów, z wrocławskiego dworca odprawiał pociągi do Ultima Thule, robił dziesiątki jeszcze innych, dziwnych rzeczy, które nie spodobałyby się zakonnicom, filatelistom, być może brunetom, a na pewno ortopedom i prezydentom. [...] Obojętne mu było każde lustro, oprócz tego jednego, w które spojrzał 11 maja 1971 roku[...].
11 maja 1971 roku połknął dużą dawkę środków nasennych, których rodzaj i ilość spisał wcześniej, na oderwanym skrawku artykułu prasowego sprzed dwudziestu lat, informującym o samobójstwie niewiele starszego od siebie poety i prozaika Tadeusza Borowskiego.
Wojaczek przez całe swoje krótkie życie pracował na miano "poety wyklętego". Jego twórczość, wielokrotnie poddawana cenzurze, po śmierci autora stała się przedmiotem kultu. Kultu, który jest pielęgnowany do dziś.
Źródło:
R. Cudak i M. Melecki „Który jest. Rafał Wojaczek w oczach przyjaciół, krytyków i
badaczy”. Katowice 2001.
M. Szczawiński „Rafał Wojaczek, który był” Katowice 1993.
B. Kierc „Rafał Wojaczek. Prawdziwe życie bohatera”. Warszawa 2007
B. Żurakowski „Rafał Wojaczek. Na nucie najwyższej” Warszawa 1996
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz