czwartek

Buldog francuski


Początkowo był psem plebejskim. Dopiero za sprawą króla Edwarda VII trafił na salony, zaś Toulouse - Lautrec uwiecznił pieska na jednym ze swoich obrazów. Niezwykły wygląd i takież cechy charakteru, do dziś zjednują mu sympatię wszystkich "psiarzy".






 
Kynolodzy nie są zgodni w kwestii historii tej ciekawej rasy. Jedna z bardzo prawdopodobnych hipotez mówi, że praprzodkowie małego buldożka przywędrowali do Europy na pokładzie statków płynących z Ameryki Południowej do Hiszpanii, gdzie wykorzystywano je jako tępicieli szczurów.
W 1625 roku w Hiszpanii, wybito medal z głową psa bardzo zbliżoną kształtem do głowy dzisiejszego buldoga francuskiego.

W czasie badań archeologicznych prowadzonych na terenie dzisiejszego Peru, odnaleziono naczynie z epoki prekolumbijskiej, ozdobione figurką psa nazwanego chincha - buldogiem. Jego podobieństwo do znanego nam obecnie buldożka jest bezdyskusyjne. Z Hiszpanii pies trafił do Francji, gdzie stał się ulubieńcem tkaczy, koronkarzy i rzeźników. W 1898 roku chluba hodowlana Francji została zarejestrowana jako odrębna rasa.

Status społeczny tej - dla niektórych - groteskowej postaci psa zmienił się dopiero za panowania angielskiego króla Edwarda VII, który sam stał się posiadaczem buldoga francuskiego. W Polsce rasa stała się popularna w okresie międzywojennym za sprawą arystokracji i świata aktorskiego.



Zmiana standardu rasy, dopuszczająca kolor beżowy (obecnie najbardziej rozchwytywany,
choć stosunkowo rzadki) nastąpiła dopiero w 1995 roku. W naszym kraju, pierwszy pies tego koloru pojawił się dwa lata później dzięki Krystynie Zbrozińskiej - Sobczak. Jest ona właścicielką cieszącej się uznaniem w całej Europie, hodowli buldoga francuskiego "Draczyn".

Cechy i charakterystyka

Trudno mówić o przeznaczeniu użytkowym tej rasy, toteż zakwalifikowano ją jako rasę psów do towarzystwa, zabawy i stróżowania. Ot, typowy pies rodzinny, nie wymagający dużej dawki ruchu i nie robiący hałasu. Choć w klasyfikacji FCI określany jest mianem psa bojowego małego formatu, nie poddawanego próbom pracy, legendy o jego domniemanej agresji należy między bajki włożyć. Prędzej bowiem potencjalnego złodzieja "zaliże na śmierć", niż raz uderzy zębami.



Bardzo mocno związany z przyszywaną - bowiem ludzką rodziną , uwielbia zabawę z dziećmi.
Swego czasu we Francji, do dalszej hodowli nie dopuszczano buldożków, które nie okazywały
radości na widok dziecka. Rozmnażano tylko te najbardziej "sfiksowane" na punkcie maluchów rodzaju ludzkiego. W trakcie tych zabaw należy jednak zachować pewną ostrożność- piesek choć mały wzrostem, z racji swej wagi (nawet do 15kg) jest naprawdę silny, a że okazując radość potrafi wysoko skakać, o przewrócenie dziecka nietrudno. Dlatego też, nawet w przypadku tych łagodnych z natury psów, rozsądnym wydaje się zadbać o właściwą socjalizację szczeniaka i wpojenie mu choćby podstawowych zasad posłuszeństwa typu „siad”, „waruj” czy „zostań”. Przy odrobinie naszej cierpliwości nauczymy go też chodzić „przy nodze” bez smyczy.

Więcej informacji na temat tej ciekawej rasy można znaleźć tutaj: www.draczyn.com

Buldog francuski jest doskonałym kompanem osób starszych i samotnych, jak również wielodzietnych rodzin. Jego żywe usposobienie, ciekawość świata i potrzeba ogromnie bliskiego kontaktu z człowiekiem, czyni z niego wśród innych psów, istotę doprawdy niezwykłą.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz